niedziela, 5 sierpnia 2012

[240] "Moja wielka grecka przygoda" John Mole

 
Autor: John Mole
Tytuł oryginału: It's all Greek to me. A Tale of a Mad Dog and an Englishman, Ruins, Retsina - and Real Greeks.
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2012
Stron: 384
Ocena:
7+/10






To było ponad dwadzieścia pięć lat temu. Walutą była jeszcze drachma i jakimś cudem udawało nam się przeżyć bez telefonów komórkowych, laptopów i internetu. [...] Marzył nam się mały biały domek, z niebieskimi drzwiami i niebieskimi okiennicami, na prawie dziewiczej wyspie w malowniczej wiosce nieopodal plaży, z tawerną tuż za rogiem. Więc jakim cudem skończyliśmy w rozpadającej się ruinie na zboczu jakiegoś wzgórza, niedaleko wsi, nazywanej po prostu Chorio, bez drogi dojazdowej, bez wody, bez prądu, bez dachu, bez podłogi, bez drzwi, bez okien, za to z perspektywą dwudziestu lat sprzątania koziego gówna?
 No właśnie, jakim cudem? Zdaje się, że głównie winny był malowniczy widok z okna, dzięki któremu nawet stojąc w kozim łajnie można było poczuć się jak w Arkadii. I z tego banalnego powodu autor, a zarazem bohater tej książki kupił rozpadającą się "szopę" z postanowieniem wyremontowania jej i zamieszkania tam wraz z rodziną.

"Moja wielka grecka przygoda" to historia opowiadana przez Johny'ego Mole'a. Ze swoistym humorem relacjonuje nam po kolei swoje przygody, począwszy od zakupu domu, jego remont i relacje z mieszkańcami. Jeśli ktoś chce poznać kulturę Grecji, ale taką typowo sprzed dwudziestu, trzydziestu laty - to jest to dobra książka na początek. Autor bez ogródek opowiada o wielu swoich wpadkach związanych z językiem greckim, zasadami targowania się i próbach przeforsowania swojego zdania przeciw niezmiennemu greckiemu zdaniu "My, Grecy, robimy to inaczej.", gdzie w nawiasie można dodać "I najlepiej". Dowiemy się jak wyglądały zaślubiny, pogrzeby, a także jak zabić jagnię czy łowić ryby.

Nie zamierzałem rezygnować. Jedną z pierwszych życiowych lekcji, jakie dane było mi odebrać z Grecji, była ta, że wszystko jest trudne, ale nic nie jest niemożliwe.

W książce autor często wprowadza przeróżne dygresje, dotyczące historii, mitologii, powiązań rodzinnych czy greckich tradycji. Niekiedy były one nużące i czytanie szło mi topornie, kiedy indziej ciekawe lub nawet lekko szokujące, jak w przypadku ekshumacji. Nierzadko opisywał remont domu, szczegółowo opisując kolejne wykonywane czynności lub zastosowane rozwiązania, co niezainteresowanych budownictwem może nudzić. Ja sama prześlizgiwałam tylko wzrokiem po tych zdaniach, aż docierałam do ciekawszych akapitów.

"Moja wielka grecka przygoda" to ciekawa historia pisana z autopsji. Dla wielbicieli Grecji czy książek podróżniczych jest jak znalazł, a także dla tych, co nie boją się długich opisów. Do tego piękna okładka, która za każdym razem kojarzy mi się ze słońcem. Książkę polecam.

***

14 komentarzy:

  1. Przyznam, że ja przepadam za książkami podróżniczymi, więc coś w sam raz dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mój typ, więc raczej nie sięgnę. A co do "Nie chcę Cię zabić", to jestem rozczarowana. Pierwsza moja seria, którą kupiłam i bez zakończenia:( :( :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeśli znajdę kiedyś w bibliotece to przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę przeraża mnie fakt długich opisów, dlatego raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale Twoja recenzja mnie zachęciła. Lubię długie opisy, więc myślę, że "Moja wielka grecka przygoda" będzie dla mnie lekturą idealną. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna recenzja, aczkolwiek jakoś nie czuję mięty do tej książki :)
    zapraszam do mnie :
    ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię Grecję, szkoda, że to nie czasy obecne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzy mi się pomieszkać przez jakiś czas w takim białym domku z niebieskimi okiennicami w jakimś greckim miasteczku na skarpie nad brzegiem morza... ;) Może sięgnęłabym po książkę właśnie przez tą Grecję jednak jakoś tak sama nie wiem czy mam ochotę na te długie opisy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj chcę ją przeczytać i jak tylko będę miała okazję, to to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie moja tematyka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka może nie do końca w moim stylu, ale i tak narobiłaś mi ochotę na nią. Może to przez moją niewiadomego pochodzenia sympatię do Grecji? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo masz już egzemplarz od Pascal ;3 ja jeszcze czekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno przeczytam, jeśli ją znajdę, bo uwielbiam Grecję. <3

    OdpowiedzUsuń

"Czas przemija, wypowiedziane słowo pozostaje..."